Buty Salomon Sense Ride 4 to dla mnie miła odmiana po kilku latach górskiego ciorania w innym modelu od tego producenta. Tytułowy model testowałem w okresie letnim na polskich szlakach oraz w gorących chorwackich górach. Jak się sprawdziło obuwie podczas długich trekkingów? Zapraszam!
Buty Salomon Sense Ride 4 – motywy i przeznaczenie
Po kilku latach górskich wędrówek w modelu Salomon XA Pro 3D postanowiłem coś zmienić. Postawiłem na lekki i przewiewny trailowy but. Słyszałem o nim już jakiś czas temu od znajomych, którzy wskazywali zarówno jego zalety, jak i wady. Wymyśliłem sobie, że to będzie mój numer jeden podczas długodystansowych imprez dla piechurów na końcówkę 2021 i 2022 rok. Przekonały mnie dobra wentylacja, amortyzacja oraz niska waga.
Zobacz też: Buty Salomon XA Pro 3D. Obuwie idealne na długi dystans?
Buty Salomon Sense Ride 4 – budowa
Już na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że buty Sens Ride 4 są bardziej subtelne i zgrabniejsze, niż dobrze mi znane XA Pro 3D. Obuwie wyposażone w większości dobrze znane mi rozwiązania ze stajni Salomona, zatem postaram się przejść z Wami przez to bardzo sprawnie.
Autorska podeszwa Contagrip MA. Choć w przeszłości miałem zarzuty do jej trwałości, podeszwa nadal bardzo dobrze trzyma się podłoża. Nie miałem problemów ani na twardej skale, ani na mokrych nawierzchniach.
Quicklace. System sznurowania to kolejne autorskie rozwiązanie. Żyłki ze ściągaczem za pomocą jednego ruchu pozwalają zawiązać buta. Sam ściągacz chowamy do specjalnej kieszonki znajdującej się na języku.
Model wyposażony jest w technologię Sensifit, dzięki której but bardzo dobrze dopasowuje się do kształtu stopy. Duży wpływ ma na to elastyczna konstrukcja tego obuwia.
Nowością dla mnie jest śródpodeszwa Optivibe, której zadaniem jest przejmowanie wstrząsów powstałych podczas aktywności. Za amortyzację odpowiada mieszanka różnych pianek. Muszę tu zaznaczyć, że ja tę amortyzację odczuwałem z każdym krokiem, jednak nie było to typowe „sprężynowanie”.
Ostatnia z technologii zastosowanych w tym modelu, to Profeel Film – elastyczne wstawki wewnątrz. To rozwiązanie, które ma zwiększyć stabilizację stopy w trudnym terenie.
Buty Salomon Sense Ride 4 – użytkowanie
Model idealnie sprawdził się podczas wzmożonego wysiłku w ciepłej porze roku. W obuwiu zrobiłem około 300-400 kilometrów. Odbyłem w nich, m.in. ponad 40-kilometrowy trekking na najwyższy szczyt Chorwacji (Dinarę), kilkunastogodzinny trekking na Vagansky vrch (najwyższy szczyt chorwackiego pasma Welebit) oraz kilka krótszych, jednak równie gorących tras w tym zakątku Bałkanów.
But świetnie wentylował moje stopy przy temperaturze dochodzącej do 35 stopni Celsjusza w cieniu. W gorące dni powiewy wiaterku przelatywały mi między palacami, dając chwile wytchnienia podczas wzmożonego wysiłku.
W obuwiu czułem się bardzo stabilnie, także w trudnym terenie nie obawiałem się, że ucieknie mi noga i skończy się na jakimś podkręceniu. But jest lekki, elastyczny, co było dla mnie dodatkowym wsparciem na trudniejszych odcinkach. Pozytywnie oceniam także amortyzację opartą o śródpodeszwę Optivibe – była zauważalna, jednak nie przeszkadzała w marszu.
Buty Salomon Sense Ride 4 – trwałość
W swoich tekstach dotyczących sprzętu jestem z Wami zawsze szczery. Z wielkim bólem serca spowodowanym moją sympatią do marki Salomon, muszę stwierdzić, że tym razem coś poszło nie tak. Mam bardzo duże zastrzeżenia do trwałości modelu Sens Ride 4. Może trafiłem na jakiś „bubel”, a może producent zmienił standardy dotyczące jakości swoich produktów. Nie wiem.
Fakty są takie, że po około 300 km siateczka w okolicy palców w prawym bucie zaczęła pękać i finalnie pękła na wylot. Ten sam defekt, ale na mniejszą skalę pojawił się także w lewym bucie. Dodatkowo w lewym bucie zaczął odklejać się nosek, a w prawym rozwarstwiła się podeszwa pod palcami i w okolicach pięty. Jeden rodzaj zastosowanej gumy zaczął odklejać się od drugiego. To trochę zbyt wiele jak na tak krótki czas użytkowania.
Ktoś powie – no tak, jeżeli chodzisz po górach w butach do biegania, sam sobie jesteś winien! Może. Choć z drugiej strony w butach do biegania przeszedłem już ponad 10 000 kilometrów i zazwyczaj pierwsze „defekty” pojawiały się dopiero po około 1000 km, a trwałe uszkodzenia (np. pęknięta siatka na zgięciu) po 1500 – 2000 km. Poza tym model opisany był, jako odpowiedni na wszystkie rodzaje podłoża oraz do zastosowań ekstremalnych. Czy kilkunastogodzinne trekkingi są w stanie bardziej obciążyć konstrukcję niż kilkunastogodzinny bieg? Wątpię.
Buty Salomon Sense Ride 4 – podsumowanie
Sense Ride 4 uważam za udaną konstrukcję pod względem zastosowanych technologii. Wszystkie te rozwiązania, jak choćby Quicklance, Optivibe, czy Sensifit w moim odczuciu znacząco podnoszą komfort użytkowania. Sens Ride 4 to wygoda i bezpieczeństwo, dobra wentylacja i niska waga (290 g).
Jeżeli ktoś szuka obuwia do letnich standardowych aktywności (spacery do lasu, bieganko wokół komina, czy krótsze wędrówki), myślę, że nie będzie zawiedziony. W przypadku kilkunastogodzinnych tras z cięższymi odcinkami – u mnie dyskwalifikacja. Nie zrażam się i nie obrażam na Salomona, dopuszczając myśl, że trafił mi się „bubel”, który po prostu musiał się rozlecieć. Tym bardziej że moja reklamacja została uznana.
I na koniec o cenach. Cena katalogowa opisanego modelu wynosi 519 zł. Ja kupiłem go w promocji za niemal 400 zł. Tutaj możecie zobaczyć, gdzie aktualnie obowiązują najniższe ceny na to obuwie.
Co możesz jeszcze zrobić?
Turysta. Długodystansowiec. Eksplorator. Przez ostatnią dekadę przeszedł w górach ponad 20 000 km. Twórca projektu Górskie Wyrypy. Od 2013 roku promuje imprezy długodystansowe dla piechurów. Ma na koncie kilkadziesiąt startów w takich wydarzeniach. Sudety to jego mała ojczyzna. Je też lubi promować.
Witam
Zgadzam się z opinię autora, but mega wygodny i komfortowy, ale …
Potwierdzam, że z trwałością tych butów może być jakiś problem. Podobnie jak autor po kilku dłuższych wycieczkach w górach i kilku biegach w lekkim terenie (łącznie z 300km) na siateczce w okolicach dużego palca zaczęła pojawiać się dziura, na lewym było widać pierwsze oznaki pękania. Na początku myślałem, że źle dobrałem rozmiar, sprawdziłem i okazało się że wszytko jest zgodnie z zaleceniami producenta.
Buty oddałem na gwarancję i została ona rozpatrzona pozytywnie. Także Salomon zachował się jak należy. Duży plus 🙂
Dzięki za komentarz! 🙂 Dobrze, że reklamacja została uznana. Już gdzieś o tym pisałem, ale się powtórzę – gdyby ten model kosztował jakieś 100 zł więcej i jednocześnie zostałaby zwiększona trwałość obuwia, to ja bym się wcale nie obraził 🙂
Dzień dobry, mi także odkleiła się podeszwa. Po około 8 miesiącach użytkowania. But bardzo się zużywa. Ale jest bardzo wygodny. To moja chyba 7 para Salomonów. Wszystkie bardzo szybko niszczeją, a nie eksploatuje ich bardzo mocno.
Czołem! Dzięki za komentarz 🙂 Muszę przyznać, że obuwie Salomon kiedyś było znacznie bardziej trwałe. I nie mam tu na myśli jakichś szczególnie odległych czasów. Patrząc jednak na to, co dzieje się z produktami innych producentów, odnoszę wrażenie, że to ogólnorynkowy trend.
Witam, a reklamację w ramach gwarancji wysyłał Pan bezpośrednio do przedstawiciela Salomon w Polsce czy przez sklep, w którym Pan kupił buty? Mam podobny problem z butami Salomon Alphacross, z tym, że tam po dwóch miesiącach niezbyt intensywnego użytkowania – 2-3 miesiące biegania w lekkim terenie, 2 razy w tygodniu po 8-10 km, przetarły się zapiętki wewnątrz. Złozyłem reklamację w ramach gwarancji przez sklep i reklamacja została odrzucona przez sklep bo wg nich biegałem w niezasznurowanych butach i poza tym pod wkładką znaleziono jakieś ziarenka piasku (dalej mówimy o butach trialowych, do biegania w terenie) i dodatkowo stwierdzono, że biegałem… Czytaj więcej »
Witam, dziękuję za komentarz! Buty reklamowałem w sklepie, w którym je zakupiłem 🙂 Niestety, kiedy kolejna para (już inny model) dość szybko zaczęła się „rozpadać”, otrzymałem odmowną decyzję w sprawie reklamacji pod pretekstem używania niewłaściwych detergentów podczas prania. Co ciekawe, buty po raz pierwszy wyprałem ręcznie dopiero przed wysyłką na reklamację. Jak widać, powody odmownych reklamacji mogą być zaskakujące 🙂