Karkonosze zimą to -o ile dopisze pogoda- prawdziwy bajkowy świat! Pięknych widoków w najwyższym paśmie Sudetów nie brakuje, szczególnie zimą, kiedy śnieg i lód dodają coś od siebie. Coś wyjątkowego i ulotnego zarazem. Przez kilkanaście lat zimowych wędrówek po Karkonoszach widzieliśmy już sporo, jednak to ta konkretna panorama utkwiła nam w głowie na dobre! Zapraszamy do lektury!
Widok na oprószoną śniegiem „Samotnię” , skutą lodem taflę Małego Stawu i niemal pionowe ściany ograniczającego go kotła mogą cieszyć oko? Mogą i cieszą oczy, prawdopodobnie tysięcy odwiedzających każdej zimy.


Podobnie jak zamarznięte Obserwatorium Meteorologiczne na Śnieżce, czy zabielone Śnieżne Kotły. To wszystko, to piękne obrazki, jednak ukazują jedynie wąski fragment, wycinek pasma.
Karkonoskie grzbiety oferują sporo ciekawych panoram. Układ tych grzbietów często jednak nie daje szerszej perspektywy i w efekcie znów możemy podziwiać tylko zawężony obrazek.
Zobacz też: Szlaki w Karkonoszach zamknięte zimą. Kiedy zamykają? Które trasy omijać? Gdzie sprawdzać bieżącą sytuację?

Korzystnie pod względem widoków wypada Śląski Grzbiet. To ta część Karkonoszy, w której zobaczymy, m.in. Śląskie i Czeskie Kamienie, Szrenicę, czy Wielkiego Szyszaka.

W dobrą pogodę warto przejść odcinek czerwonego grzbietowego szlaku od Petrovej boudy (red. lub wcześniej – od Przełęczy Karkonoskiej) do Śnieżnych Kotłów. Z każdym kilometrem zyskujemy coraz szerszą perspektywę. Punktem kulminacyjnym tej uczty dla oczu jest trawers Wielkiego Szyszaka.
Zobacz też: Zimowa trasa na Śnieżne Kotły z Jagniątkowa. Opis, informacje praktyczne

Szlak grzbietowy przebiega północnymi zboczami Wielkiego Szyszaka i dostępny jest przez większość roku. W okresie zimowym, kiedy pojawia się zagrożenie zejścia lawin, trasa jest zamykana. Wówczas poruszamy się zimowym obejściem.


Tyczki prowadzą południowymi, a więc „czeskimi” stokami. W ten sposób przechodzimy nad czeską Martinovą boudą, którą nawet widać po lewej stronie na dole. Po zdobyciu jeszcze kilku metrów w „pionie” warto przystanąć i obejrzeć się za siebie.

To właśnie najpiękniejsza zimowa panorama w Karkonoszach! Co widać? Od lewej strony fragment Śląskiego Grzbietu, Przełęcz Karkonoską z „Odrodzeniem” oraz wyrastające za nim szczyty – Mały Szyszak i Smogornia.

W dalszej perspektywie możemy zaobserwować czubek Śnieżki oraz na prawo od niej szczyty numer dwa pod względem wysokości – to Studniční hora (1555 m n.p.m.) oraz Luční hora (również 1555 m n.p.m.).

W panoramie obecne są też inne karkonoskie perełki – Dolina Białej Łaby, Kozie Grzbiety oraz Přední Planina (1198 m) z charakterystycznym „przedziałkiem” w postaci szerokiego stoku narciarskiego. A to tylko część tego, co widać. To się nazywa przestrzeń!
Zobacz też: Śnieżne Kotły ze Szklarskiej Poręby zimą – trasa przez Schronisko Kamieńczyk i Halę Szrenicką

W opisywane miejsce z powodzeniem można dotrzeć także od drugiej strony, a więc idąc ze Szklarskiej Poręby na Śnieżne Kotły (przez schronisko PTTK „Pod Łabskim Szczytem” lub od Szrenicy).
Karkonosze zimą – trasy, które mogą Ci się spodobać
- Zimowa trasa na Śnieżne Kotły z Jagniątkowa. Opis, informacje praktyczne
- Zimowa trasa w Karkonoszach: Karpacz – Samotnia – Śnieżka – Sowia Przełęcz – Karpacz
- Zimowa trasa na Szrenicę i do schroniska „Szrenica” – wędrówka ze Szklarskiej Poręby przez schronisko PTTK „Pod Łabskim Szczytem”
- Zimowa trasa na Skalny Stół w Karkonoszach. Wędrówka z Karpacza przez Sowią Dolinę
- Zimowy szlak do „Samotni” – najpopularniejsza trasa od Świątyni Wang w Karpaczu Górnym
- Zimowa trasa na Śnieżkę. Najciekawszy szlak – z Karpacza przez „Samotnię”, „Strzechę Akademicką” i „Dom Śląski”

Co możesz jeszcze zrobić?
- Polub nasz profil na Facebooku i obserwuj nas na Instagramie
- Podoba Ci się to, co robimy? Postaw nam wirtualną kawę!
- Wesprzyj naszą działalność i zostań Patronem Górskich Wyryp na patronite.pl

Turysta. Długodystansowiec. Eksplorator. Przez ostatnią dekadę przeszedł w górach ponad 20 000 km. Twórca projektu Górskie Wyrypy. Od 2013 roku promuje imprezy długodystansowe dla piechurów. Ma na koncie kilkadziesiąt startów w takich wydarzeniach. Sudety to jego mała ojczyzna. Je też lubi promować.





