Browar Trautenberk w Karkonoszach znajduje się w miejscowości Horni Mala Upa, dosłownie rzut kamieniem od granicy polsko-czeskiej. Można tu dojechać od strony Przełęczy Kowarskiej lub dotrzeć jednym ze szlaków pieszych – z Karpacza, Kowar lub Jarkowic. Świetne położenie browaru oraz panująca w nim atmosfera sprawią, że po pierwszej wizycie w tym miejscu dość szybko zapragniecie w nie powrócić!
Zacznijmy od najważniejszego, a w tym przypadku będzie to… Piwo oczywiście! Browar Trautenberk w Karkonoszach powstał w 2015 roku w zabytkowej górskiej chacie. Znajduje się on na wysokości 1045 m n.p.m., co czyni go jednym z najwyżej położonych w całej Republice Czeskiej. Na miejscu produkuje się cztery główne rodzaje piwa – jasne, półciemne, APA oraz ALE, a także piwa sezonowe, m.in. bożonarodzeniowe.
Takie można kupić w firmowym sklepiku; żródło: www.pivovartrautenberk.cz
Warzone na bazie górskiej wody piwa można zamówić w znajdującej się na miejscu restauracji, a także kupić na wynos – w formie zestawu czterech szklanych butelek lub w charakterystycznej plastykowej butelce w kształcie jaja! Jak to w browarze, piwo sprzedawane jest także na beczki – jakby ktoś miał ochotę.
Piwo w sklepiku firmowym sprzedawane jest w litrowych butelkach w kształcie jaja
Wróćmy jednak na moment do wspomnianej restauracji, która posiada stałe menu, a także dania dnia, czy tygodnia. Wśród serwowanych potraw każdy powinien znaleźć coś dla siebie – są propozycje dla dzieci, mięsożerców, wegetarian. Są klasyczne dania kuchni czeskiej, ale i bardziej europejskie akcenty.
Piwny gulasz z knedlikiem. W nieco innym wydaniu, niż zazwyczaj – z tartym chrzanem i papryczką halapenio
Daniem flagowym jest piwny gulasz przyrządzany na bazie miejscowego piwa, podawany z knedlikiem, papryczką jalapeno oraz świeżo startym chrzanem. My jesteśmy wielkimi fanami gulaszu i przyznajemy – ten jest pyszny! Wśród opcji wegetariańskich bardzo przyzwoicie wypada ragu z ciecierzycy serwowane z kozim serem i dresingiem cytrynowym. A na chcących połechtać nieco podniebienie czeka królik w sosie piernikowo-śliwkowym, posypany migdałami, w akompaniamencie dwóch rodzajów knedla. I jeszcze pyszne zupy i desery… Ajajaj!
Ragu z ciecierzycy
Królik w sosie piernikowo-śliwkowym
Warto wspomnieć jeszcze o dwóch rzeczach. Po pierwsze, na miejscu funkcjonuje niewielki sklepik firmowy z piwami i różnymi browarowymi gadżetami. I po drugie – istnieje możliwość zwiedzania browaru, jednak tu konieczny będzie wcześniejszy kontakt z obsługą.
Svetle pivo prosim!
Kadzie muszą być na widoku
Browar Trautenberk w Karkonoszach – informacje praktyczne
W browarze można płacić kartą oraz gotówką
Zwiedzanie browaru w grupie minimum 5-osobowej kosztuje 150 CZK za osobę
Czas oczekiwania na zamówienia w restauracji, to zazwyczaj około 15 minut. Warto wybrać się tu w tygodniu, ponieważ w weekendy obłożenie lokalu bywa bardzo duże
W pobliżu browaru znajduje się duży strzeżony parking
Do browaru można dojechać od strony polskiej oraz czeskiej. W okresie zimowym w polskim wariancie dojazdu występują czasowe utrudnienia spowodowane zaspami i oblodzeniami
W okolicy browaru znajduje się przystanek autobusowy czeskich przewoźników. Można tu dojechać z Peca pod Śnieżką, czy Jańskich Łaźni. W okresie wakacyjnym kursują cyklobusy – autobusy z przyczepami na rowery
Położenie na mapie
Browar Trautenberk w Karkonoszach – jak dojść?
Jako że jesteśmy medium o szeroko pojętym chodzeniu po górach – gorąco zachęcamy do wędrówki, w której celem -lub przystankiem w drodze- będzie Browar Trautenberk w Karkonoszach. Dotrzeć w to miejsce można na kilka sposobób, realizując dłuższą lub krótszą trasę.
Z dzielnicy Wilcza Poręba w Karpaczu wchodzimy na czarny szlak przy Ośrodku „Krucze Skały”, gdzie na pierwszym rozwidleniu skręcamy w lewo, wchodząc na szlak koloru zielonego. Dalej Tabaczaną Ścieżką, przez dawną osadę Budniki podpychamy się w kierunku Przełęczy Okraj. Stąd mamy dosłownie kilka minut do browaru. Aby urozmaicić trasę, w drodze powrotnej idziemy czerwonym szlakiem zboczami Kowarskiego Grzbietu, by dojść do Sowiej Przełęczy i czarnym szlakiem zejść Sowią Doliną do Karpacza
Z centrum miasteczka idziemy za żółtymi znakami szlaku turystycznego aż do dawnej osady górskiej Budniki. Dalej Tabaczaną Ścieżką podchodzimy do Przełęczy Okraj, by chwilę później stać pod browarem. Do Kowar wracamy żółtym i zielonym i ponownie żółtym szlakiem turystycznym.
Spod schroniska „Srebrny Potok” idziemy przez moment szlakiem czerwony, a dalej niebieskim aż do Rozdroża pod Łysociną. Zółtym szlakiem wchodzimy na „wygolony” szczyt, a następnie za zielonymi znakami docieramy pod schronisko PTTK „Na Przełęczy Okraj”. Jeszcze chwila poboczem i jesteśmy u celu wędrówki! Powrót dowolną kombinacją szlaków przez Grzbiet Lasocki. Uwaga na zamknięte szlaki w okresie wiosennym! Tu się chroni cietrzewia!
Czołem! Z tej strony Wojtek, autor tego tekstu i twórca projektu Górskie Wyrypy. Spodobał Ci się ten wpis? Przygotowanie takiego artykułu to dobrych kilka godzin pracy, dlatego będzie mi miło, jeślipostawisz mi wirtualną kawę. Twoje wsparcie będzie dla mnie OGROMNĄ motywacją do dalszego rozwijania projektu. Z górskim pozdrowieniem!
Turysta. Długodystansowiec. Eksplorator. Przez ostatnią dekadę przeszedł w górach ponad 20 000 km. Twórca projektu Górskie Wyrypy. Od 2013 roku promuje imprezy długodystansowe dla piechurów. Ma na koncie kilkadziesiąt startów w takich wydarzeniach. Sudety to jego mała ojczyzna. Je też lubi promować.