Bluza Dynafit Traverse Polartec Hooded to kolejny element garderoby rodem z Alp, który przykuł moją uwagę. Kompletując swój idealny górski zestaw, potrzebowałem warstwy, która będzie realnym wsparciem podczas szybkich górskich wędrówek.
Stali czytelnicy pewnie kojarzą, że ponad 2 lata temu opisywałem tutaj bluzę Dynafit Speed Polartec 1/2. Bluza zrobiła wówczas na mnie spore wrażenie. Zresztą, noszę ją do dzisiaj. Wspominam o tym nie bez przyczyny.

Zobacz też: Bluza polarowa Dynafit Speed Polartec 1/2 – jestem na tak!

Zarówno w recenzji, jak i w dyskusjach na Facebooku pisałem wtedy, że do pełni szczęścia brakuje mi dwóch rzeczy – małpiego kciuka i kaptura. Teraz wracam do Was z produktem „kompletnym” i niech to będzie dobry wstęp do tej krótkiej recenzji.
Bluza Dynafit Traverse Hooded Polartec – dla kogo?
Opisywany produkt to propozycja dla wszystkich miłośników górskich wędrówek. Bluza sprawdzi się przede wszystkim w okresie wiosna – lato – jesień. Osoby, które podobnie jak ja lubią sobie czasem pohasać po górach równym i mocnym tempem, po warstwę mogą sięgać przez cały rok.

Oczywiście – w mroźne dni trzeba będzie ją odpowiednio wkomponować do swojej zimowej garderoby, ale dla stałych bywalców górskich szlaków nie powinno stanowić to większego problemu.
Zobacz też: Zimowe skarpety trekkingowe. Jak wybrać ciepłe skarpety w góry?

Dynafit Traverse Polartec – co fajnego?
Stwierdzenie, że opisywany model to model kompletny byłoby tu zbyt dużym skrótem myślowym. Poniżej wymienię zatem pokrótce wszystkie te cechy, które w moim mniemaniu są wartością dodaną.

Waga i pakowność
Traverse to lekki i cienki polar nowej generacji. Bluza uszyta z tkaniny Polartec Power Grid waży około 220 gramów (męska M-ka) i wynikają z tego tytułu dwie korzyści. Po pierwsze – jakoś szczególnie nie czuć, że ma się ją na sobie. I po drugie – zajmuje mało miejsca nawet w małym plecaku lub kamizelce biegowej.
Elastyczność
Polartec Power Grid poza niską wagą cechuje się także wysoką elastycznością. A dokładniej 4-kierunkowa elastyczność materiału nie krępuje ruchów. To szczególnie korzystne, np. w kontekście wielogodzinnego marszu, podczas którego mocno pracujemy kijkami trekkingowymi oraz w skalnym terenie, gdzie potrzeba wsparcia rąk.

Izolacja i oddychalność
W modelu relacja pomiędzy izolacją termiczną a odpowiednią oddychalnością jest zadowalająca. Z jednej strony bluza dociepla, a z drugiej nie pozwala się zbytnio spocić nawet przy wzmożonej aktywności.
Za transport nadmiaru ciepła na zewnątrz odpowiedzialny jest już wcześniej wywołany materiał Polartec Power Grid. Jego wewnętrzną stronę tworzą tysiące sześcianów oddzielonych od siebie szczelinami. Taka struktura pozwala w łatwy sposób transportować wilgoć na zewnątrz.

To dobry moment na podkreślenie, że Bluza Dynafit Traverse Polartec Hooded to naprawdę cienka warstwa. Jeśli komuś przeszło przez myśl, że bluza będzie grzała podczas długotrwałego sterczenia na mrozie – to nie. To zdecydowanie propozycja dla aktywnych.
Zobacz też: Spodnie Dynafit Traverse Dynastretch – recenzja po roku używania

Szmery-bajery, czyli dodatki i praktyczne rozwiązania
Opisywany model posiada szereg rozwiązań zwiększających jego funkcjonalność. Bluza posiada wąski opinający kaptur, który będzie dodatkowym wsparciem w niższej temperaturze lub przy mocniejszym wietrze.
Równie istotnym rozwiązaniem, które tu zastosowano, jest tzw. małpi kciuk. To otwór w mankiecie, przez który można przełożyć kciuk, dzięki czemu rękaw otuli sporą część dłoni i tym samym podniesie komfort cieplny.

Bluza posiada zamek na całej długości. To istotne w trakcie poruszania się w zmiennym terenie, kiedy długie intensywne podejścia przeplatają odcinki na odsłoniętej przestrzeni.
Warto również wspomnieć o wzmocnionym panelu, który zastosowano na ramionach i w górnej części pleców. Jego obecność zapobiega wycieraniu materiału przez szelki plecaka lub kamizelki biegowej.

Podsumowanie
Reasumując Bluza Dynafit Traverse Polartec Hooded to techniczny polar nowej generacji z przeznaczeniem do wszystkich górskich aktywności. Od wiosny do jesieni warstwę z powodzeniem można traktować jako zewnętrzną. W chłodniejszych miesiącach może służyć jako warstwa środkowa.

Na produkt powinny zwrócić uwagę przede wszystkim osoby, które po górach chodzą szybkim równym tempem. Bluza sprawdzi się podczas długodystansowych imprez dla piechurów. To dobry wybór dla wyznawców fast&light oraz osób, które chodzą z małymi plecakami i zwracają uwagę na każdy gram swojego ekwipunku.
To też może Cię zainteresować
- Buty Dynafit Trail: recenzja górskiego piechura
- Rękawice Black Diamond Glissade – ochrona przed mrozem podczas zimowych górskich wędrówek
- Buty Hoka Speedgoat 5 – czy to dobry wybór dla piechura?
- Bukłak Salomon Soft Reservoir. Recenzja po 3 latach użytkowania
- Hoka Speedgoat 6 GTX. Wodoodporne buty z niewidzialną membraną

Co możesz jeszcze zrobić?

Turysta. Długodystansowiec. Eksplorator. Przez ostatnią dekadę przeszedł w górach ponad 20 000 km. Twórca projektu Górskie Wyrypy. Od 2013 roku promuje imprezy długodystansowe dla piechurów. Ma na koncie kilkadziesiąt startów w takich wydarzeniach. Sudety to jego mała ojczyzna. Je też lubi promować.





