VIII Maraton Pieszy "Sudecka Żyleta"

VIII Maraton Pieszy „Sudecka Żyleta” – relacja. Na trasę wyruszyło niespełna 650 osób!

W sobotę (22 lutego) miała miejsce kolejna już edycja jednej z najpopularniejszych imprezy dla piechurów w Polsce. VIII Maraton Pieszy „Sudecka Żyleta” wyruszył o godzinie 8:00 spod Szkoły Podstawowej nr 2 w Głuszycy koło Wałbrzycha. Na trasę wyszło 644 uczestników z całej Polski, którzy mieli do pokonania ponad 55 kilometrów w górskim otoczeniu. Zapraszamy do obszernej relacji z tego wydarzenia!

Zobacz też: Maraton Pieszy „Sudecka Żyleta” w bazie górskich maratonów – historia, statystyki, opis!

O popularności „Sudeckiej Żylety” niech świadczy fakt, że zapisy online na minioną edycję wydarzenia trwały… 4 minuty! Dokładnie tyle czasu potrzebowali uczestnicy, aby wyczerpać pulę 570 miejsc startowych. Wspomniana pula została uzupełniona o pakiety rozdawane w konkursach oraz te przyznane partnerom i zaproszonym gościom. Ostatecznie na trasę ruszyły 644 osoby! To drugi najlepszy wynik w historii tej górskiej wyrypy!


długodystansowa impreza dla piechurów
Tłoczno na starcie! fot. Robert Janusz, FB: Fotograf i JA

Po raz pierwszy bazą „Żylety” została lokalna placówka oświatowa – Szkoła Podstawowa nr 2 w Głuszycy. Dotychczas zimowe edycje wydarzenia gościły u włodarzy lokalnych obiektów noclegowych, jak Agroturystyka „Gościniec”, czy Agroturystyka „Pod Ostoją” w Łomnicy. -Już od kilku edycji myśleliśmy o zorganizowaniu „zimówki” we współpracy z którąś z lokalnych szkół. Zyskaliśmy dużą przestrzeń, w której bez problemu zmieściliśmy wszystkich uczestników z osobami towarzyszącymi oraz stosiko naszego partnera – Decathlonu. To dla nas bardzo ważne, aby uczestnicy docierający na metę mogli odpocząć w komfortowych warunkach! Poza tym, większa przestrzeń = lepsza logistyka – komentuje Wojtek Wesołowski, jeden z organizatorów wydarzenia.


VIII Maraton Pieszy "Sudecka Żyleta"
Podczas rejestracji przedstartowej; fot. Robert Janusz, FB: Fotograf i Ja
Przed startem, fot. Robert Janusz, FB: Fotograf i Ja

Uczestnicy odbierali pakiet startowy w dówch terminach. Osoby nocujące w Głuszycy mogły przejść przez rejestrację przedstartową w piątkowe popołudnie, a pozostali – w sobotę bezpośrednio przed startem. Po odprawie uczestników i pamiątkowych zdjęciach inicjatorzy „Sudeckiej Żylety” przeprowadzili startujących przez pierwszych kilkaset metrów trasy. Wzrok zgromadzonych przykuwała makieta w postaci sporych rozmiarów żyletki, którą nieśli włodarze imprezy. Jak się później okazało, był to prezent od jednego z uczestników, który na mecie stał się prawdziwym hitem. Każdy chciał mieć zdjęcie z żyletą!


VIII Maraton Pieszy "Sudecka Żyleta"
Marcin i Wojtek na czele kolumny startujących; fot. Robert Janusz, FB: Fotograf i Ja
VIII Maraton Pieszy "Sudecka Żyleta"
fot. Robert Janusz, FB: Fotograf i Ja

Uczestnicy wędrowali trasą wytyczoną w Sudetach Środkowych ze startem i metą w Głuszycy. Pierwszy odcinek marszruty, który przebiegał przez Góry Sowie nie należał do wymagających. Uczestnicy wchodzili na Przełęcz Marcową i następnie kierowali się w stronę Kompleksu „Osówka”. Kolejna część trasy prowadziła do szczytu Czarnoch, z którego startujący przemierzali szlak graniczny. To tu pojawiły się pierwsze poważniejsze przewyższenia z oblodzonym szlakiem z Ruprechtickiego Szpiczaka na czele. Jak się jednak okazało, zejście ze Szpiczaka to był dopiero przedsmak tego, co czekało na startujących zaledwie kilka kilometrów dalej…


VIII Maraton Pieszy "Sudecka Żyleta"
Uczestnicy na trasie w wiosennej odsłonie, fot. Robert Janusz, FB: Fotograf i JA

Biorący udział w wydarzeniu zgodnie przyznali, że najtrudniejszym fragmentem trasy było karkołomne i co gorsza oblodzone zejście z Waligóry. Wielu uczestników dopiero w tym miejscu doceniła obowiązkowe wyposażenie, które sprawdzane było na starcie. W jego skład wchodziły m.in. raczki lub nakładki antypoślizgowe. Na zejściu nie jeden uczestnik obił pewne części ciała.

Dalsza część trasy wiodła przez malownicze zakątki Gór Suchych oraz Gór Wałbrzyskich. Uczestnicy weszli, m.in. na Rogowiec, Rybnicki Grzbiet, Borową oraz Wołowiec. To właśnie druga połowa trasy nacechowana była dużą ilością trudnych technicznie odcinków ze sporymi przewyższeniami. W końcu to „Żyleta”!


impreza dla piechurów
Na pasie granicznym, fot. Robert Janusz, FB: Fotograf i JA

 

górska wyrypa w Sudetach
fot. Robert Janusz, FB: Fotograf i JA

Mimo nielicznych komentarzy o sporym stopniu trudności trasy należy jasno zaznaczyć, że tegoroczna edycja była jedną z najłatwiejszych w historii wydarzenia. W porównaniu do 7. edycji ilość przewyższeń była mniejsza o około 1000 metrów, a trudne technicznie odcinki można by policzyć na palcach jednej ręki.

O to, dlaczego tak się stało, spytaliśmy kolejnejngo z organizatorów wydarzenia oraz budowniczego trasy, Marcina Wiącka -Po zeszłorocznej zimowej edycji ze względu na obfite opady śniegu do samego końca musieliśmy monitorować warunki na trasie i modyfikować jej przebieg. To wprowadziło trochę zamieszania. Teraz trasa była nieco łatwiejsza, bo ponownie spodziewaliśmy się kilkudziesięciu centymetrów śniegu. Aura okazała się być jednak bardzo łaskawa – kończy Marcin. I nie sposób się nie zgodzić, bo na trasie było mało śniegu, dzięki czemu uczestnicy dotarli do końcowej lini o kilka godzin szybciej, a frekwencja na mecie była wręcz zaskakująca.


Zobacz też: Imprezy długodystansowe w 2019 roku. Podsumowanie sezonu w liczbach


Ostatecznie spośród 644 startujących, którzy wyruszyli rano na trasę, do mety dotarło aż 545 osób! Pierwszy uczestnik przekroczył końcową linię po 6 godzinach i 47 minutach od startu. Przez kolejną godzinę do bazy dotarły jeszcze dwie osoby – jeden uczestnik i jedna uczestniczka. Ostatni odebrali certyfikaty i medale w niedziele przed godziną 4:00 nad ranem. Zgodnie z tradycją organizatorzy wraz z wolontariuszami czekali na spóźnialskich do końca.


Powiadają, że pierwszy na metę wpadł Włóczykij z Wilczych Wypraw 😉

VIII Maraton Pieszy „Sudecka Żyleta” zebrał pochlebne opinie ze względu na Punkty Kontrolne oraz Punkty Żywieniowe. W tym roku były znacznie lepiej zaopatrzone, niż w minionych edycjach. Oprócz zimych i ciepłych napojów oraz ciastek na stołach pojawiły się bakalie i suszone owoce, a na jednym puncie serwowano rozgrzewającą herbatę z owocami. Główny posiłek na trasie to już kultowy żurek z kuchni polowej. Sporym zaskoczeniem był także posiłek regeneracyjny na mecie w opcji zwykłej lub wege. To była nowość, którą uczestnicy przyjęli z wielkim smakiem!



Furorę wywołało miejsce przygotowane do zdjeć na mecie – były obrazy władców polskich, był prawdziwy tron i rycerska zbroja, a także wspomniana już na początku tekstu makieta żyletki, na której uczestnicy składali swoje podpisy. Każdy przez chwilę mógł poczuć się prawdziwym zwycięzcą i królem życia.


VIII Maraton Pieszy "Sudecka Żyleta"
Jaśnie burmistrz Głuszycy pan Roman Głód w towarzystwie dam; fot. Robert Janusz, FB: Fotograf i Ja
VIII Maraton Pieszy "Sudecka Żyleta"
fot. Robert Janusz, FB: Fotograf i Ja

Dużo mówi się o niezwykłej atmosferze, jaka panowała na tej i na poprzednich edycjach „Sudeckiej Żylety”. I nie sposób się z tym niezgodzić! Organizatorzy są prawdziwymi pasjonatami gór i przy pomocy wspaniałych wolontariuszy dążą do perfekcji w tym, co robią. Szukając potwierdzenia tych słów, wystarczy zerknąć na profil wydarzenia na Facebooku, gdzie od zakończenia imprezy pojawiło się już kilkaset pozytywnych komentarzy i podziękowań od biorących udział w wydarzeniu.

– Doceniamy te wszystkie opinie i jest nam naprawdę niezmiernie miło, jednak nie popadamy w hurraoptymizm -tonuje Wojtek- Wiemy, na co nas stać i co wciąż należy poprawić. Nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa! Naszym celem jest wprowadzanie z każdą edycją czegoś nowego, nieustająca poprawa logistyki i bezwzględne podnoszenie poprzeczki przed samymi sobą. Dzięki wspaniałym osobom, które nas otaczają, łatwiej realizować te cele. Dziękujemy tym wszystkim, którzy w nas wierzą. Jeszcze będzie o nas głośno! –kończy z uśmiechem.


VIII Maraton Pieszy "Sudecka Żyleta"
Ciekawe, czego oni wszyscy chcą? 🙂 Tradydyjnie już losowanie nagród poprzedziła gonitwa uczestników po maratonowy napój 😉
fot. Robert Janusz, FB: Fotograf i Ja

Podsumowując, VIII Maraton Pieszy należy uznać za udany – zadowoleni byli zarówno uczestnicy, jak i organizatorzy. Wydarzenie już jakiś czas temu objęło zasięgiem cały kraj, bo do Głuszycy -która na dwa dni staje się czerwoną plamą na mapie- przyjeżdżają ludzie ze wszystkich zakątków Polski!


polskie imprezy długodystansowe

Potrzebujemy Waszego wsparcia, aby utrzymać i dalej rozwijać nasz portal! Zostań Patronem Górskich Wyryp!


VIII Maraton Pieszy „Sudecka Żyleta” zorganizowali Marcin Wiącek i Wojtek Wesołowski przy współpracy ze Stowarzyszeniem Przyjaciół Głuszycy. Głównym partnerem imprezy była Gmina Głuszyca. Partnerami w organizacji byli: Centrum Kultury – MBP w Głuszycy, Szkoła Podstawowa nr 2 w Głuszycy, Fundacja Recal, Agencja Reklamowa Fiodesign z Wałbrzycha, Browar i hostel Jedlinka, Decathlon Szczawno-Zdrój, Decathlon Wrocław, Zamek Książ, Fotograf i Ja, Podziemne Miasto „Osówka”, Invest Park Wałbrzych, L`biotica Biovax, Nuss-pol, ZniD G.P. Walczak, Agroturystyka Pograniczna, Agroturystyka Arkadia, KFC Świebodzice.
Górskie Wyrypy objłęy wydarzenie patronatem medialnym.

Mało Ci kilometrów po „Sudeckiej Żylecie”? Zobacz największy w internecie Kalendarz górskich imprez długodystansowych dla piechurów! A w nim niemal 60 propozycji imprez polskich, czeskich i słowackich!

Kliknij w reklamę poniżej – dzięki temu możemy rozwijać nasz serwis! 🙂


Zdjęcia dzięki uprzejmości Roberta Janusza, FB: Fotograf i Ja

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o