VI Maraton Pieszy Wojcieszów odbył się w sobotę 12 października na obszarze Gór Kaczawskich. Piechurzy mieli do wyboru dwie trasy – 25- oraz 40-kilometrową. Postanowiliśmy wrócić na koronny dystans po dwóch edycjach przerwy. Czy coś się zmieniło? Zapraszamy do lektury!
VI Maraton Pieszy Wojcieszów – szybki przegląd:
Kiedy: 12.10.2024 r.
Gdzie: Wojcieszów, Góry Kaczawskie (Sudety)
Dystans: 39 km
Limit czasowy: 12 h
Uzyskany czas: 6:50 brutto, 6:34 netto
Zmierzone przewyższenia dodatnie: 1299 m

W wydarzeniu braliśmy udział po raz trzeci, jednak w tak zwanym międzyczasie przytrafiła nam się przerwa w wymiarze dwóch kolejnych edycji – IV i V. Tym samym powrotowi na kaczawską włóczęgę górską towarzyszyło sporo radości, ale i ciekawości.



Piechurzy, którzy zdecydowali się na marsz większą pętlą, wyruszyli na trasę o godz. 8:00 rano. Stawka była mocno skompresowana. W dotychczasowych edycjach start był wspólny dla trasy długiej i krótkiej. Tym razem organizatorzy wprowadzili podział, dzięki czemu uniknęliśmy nadmiernego tłoku.


W pierwszym etapie wędrówki trasa prowadziła do Radzimowic. Tam też wdrapaliśmy się na kultowy już kopiec z flagą Polski, z którego rozpościera się świetny widok na okolicę. Widać stąd wiele okolicznych szczytów, m.in. Skopiec, Połom, Miłek, a także Góry Ołowiane. Na dalszym planie panoramy wylegują się Karkonosze.



Z Radzimowic stawka zeszła przez jeszcze mocno zmrożone łąki do rezerwatu przyrody Góra Miłek. Przez pewien czas poruszaliśmy się u podnóża solidnego masywu, zwieńczonego szczytami Wroniec, Cisowa oraz Młyniec.


Kawałek dalej rozpoczęło się długie podejście w kierunku Barańca. Tu marszruta pokrywała się przez moment z trasą biegu górskiego Ultra Kotlina, który odbywał się w okolicy. Po minięciu dziesiątek kapeluszy kań rozpoczęło się długie zejście żółtym szlakiem w kierunku Wojcieszowa.


Z Wojcieszowa ruszyliśmy na podbój kolejnych atrakcji-klasyków, które odwiedził VI Maraton Pieszy Wojcieszów. Na pierwszy rzut poszedł stary wapiennik. Po jego minięciu wdrapaliśmy się na punkt widokowy na górze Bielec, na którym ochoczo przyjęliśmy kolejną porcję widoków!



Po drodze nie mogło też zabraknąć ruin starej szubienicy, która stanowi nie lada ciekawostkę i punkt obowiązkowy na trasach wojcieszowskich wyryp. W końcu uczestnicy trafili na punkt żywieniowy, na którym serwowane były posiłki w opcji standard oraz wege. Było smacznie!


Druga połowa trasy w przeciwieństwie do pierwszej nie obfitowała w tak wiele cieszących oko widoków. Jeszcze z pół w okolicach szczytu Zadora za plecami startujących rozciągała się panorama Gór Kaczawskich. Chwilę później piechurzy na dobre weszli do lasu.



W okolicach 25 kilometra trasy rozpoczął się prawdziwy kaczawski rollercoaster! Szliśmy trochę do góry, zaraz w dół i znów do góry… i ponownie w dół. W końcu rozpoczęliśmy blisko pięciokilometrowe podejście w okolice szczytu Żeleźniak, które wielu wędrowców mogło przyprawić o zadyszkę. Ostatni fragment pętli obejmował długie zejście w kierunku mety.


Na mecie działo się całkiem sporo. Na uczestników czekały gorące napoje i posiłek regeneracyjny – do wyboru zupa gulaszowa, grochówka i wege kapuśniak. Można było też napić się piwa. Sporym zainteresowaniem cieszyło się stoisko z domowymi ciastami, na którym do wyboru było ze dwadzieścia (jak nie więcej!) pysznych wypieków.


Piękna jesienna aura, ciekawe miejsca na trasie, jak zawsze świetna atmosfera i poczucie humoru organizatorów. To wszystko sprawiło, że powrót na wydarzenie po krótkiej przerwie był naprawdę udany. Miło widzieć, że impreza ciągle się rozwija!

VI Maraton Pieszy Wojcieszów zorganizowało Centrum Biblioteczno – Kulturalne w Wojcieszowie. Dziękujemy za możliwość wzięcia udziału w imprezie!
Portal gorskiewyrypy.pl objął wydarzenie patronatem medialnym.



Co możesz jeszcze zrobić?

Turysta. Długodystansowiec. Eksplorator. Przez ostatnią dekadę przeszedł w górach ponad 20 000 km. Twórca projektu Górskie Wyrypy. Od 2013 roku promuje imprezy długodystansowe dla piechurów. Ma na koncie kilkadziesiąt startów w takich wydarzeniach. Sudety to jego mała ojczyzna. Je też lubi promować.