Artykuł sponsorowany
Pierwszy rodzinny wyjazd na narty za granicę wymaga pogodzenia potrzeb dzieci i dorosłych. Liczą się łagodne trasy do nauki, sprawna infrastruktura, zakwaterowanie blisko wyciągów i możliwość zorganizowania szkolenia dla najmłodszych. Włoskie Alpy dobrze odpowiadają na te potrzeby, a wybór kilku różnych regionów pozwala dopasować wyjazd do wieku dzieci oraz umiejętności całej rodziny.

Dlaczego narty we Włoszech są dobrym pomysłem dla rodziny?
Podczas wyjazdu z dziećmi sama liczba kilometrów tras schodzi na dalszy plan. Dużo bardziej odczuwa się odległość hotelu od stoku, dostęp do łatwiejszych odcinków, szkółek i miejsc, w których najmłodsi mogą oswoić się ze śniegiem. W Val di Sole działają rodzinne strefy przy stokach, m.in. w Folgaridzie, Marillevie i Daolasie.
Przy planowaniu urlopu można sprawdzić zorganizowane wyjazdy na narty, w których zakwaterowanie, skipass czy szkolenie da się połączyć w jeden plan pobytu. WinterEvent umożliwia również skorzystanie ze szkoleń prowadzonych przez polskich instruktorów. Dla dziecka oznacza to naukę w znanym języku, a dla rodziców – możliwość samodzielnego korzystania ze stoków w czasie zajęć.

Narty z dziećmi – które włoskie regiony wziąć pod uwagę?
Val di Sole daje dostęp do kilku ośrodków o różnym charakterze. Folgarida–Marilleva jest połączona trasami z Madonna di Campiglio i Pinzolo. Cały obszar oferuje ponad 150 km tras oraz rodzinne strefy przeznaczone m.in. do pierwszych prób na śniegu. To dobre rozwiązanie, gdy dziecko dopiero się uczy, a rodzice oczekują większego wyboru tras.
Inną opcją jest Tonale–Ponte di Legno. Ośrodek ma około 100 km tras i 28 wyciągów, a jednym z jego praktycznych atutów są obiekty noclegowe umożliwiające bezpośredni dostęp do stoków. Przy dzieciach ogranicza to codzienne przewożenie nart, butów i pozostałego sprzętu.
Rodziny planujące narty w Alpach mogą rozważyć również 3 Zinnen w Dolomitach. Przy porównywaniu regionów dobrze patrzeć nie tylko na rozmiar ośrodka, lecz także na położenie wybranych tras względem hotelu i miejsca szkolenia dziecka.
Polski instruktor – więcej swobody dla dzieci i rodziców
Wspólna jazda całą rodziną nie zawsze jest najlepszym sposobem nauki. Dziecko często łatwiej przyjmuje wskazówki instruktora, a zajęcia prowadzone po polsku eliminują problem niezrozumiałych poleceń. Ma to szczególne znaczenie przy pierwszych lekcjach, kiedy trzeba wyjaśnić zasady hamowania, skręcania czy bezpiecznego korzystania z wyciągu.
Zorganizowane rodzinne wyjazdy narciarskie ze szkoleniem pozwalają też inaczej podzielić dzień. Gdy dzieci pozostają pod opieką instruktorów podczas zajęć, rodzice mogą w tym czasie wybrać trudniejsze trasy i pojeździć we własnym tempie. Po szkoleniu rodzina ponownie spędza czas razem, a dziecko może pokazać, czego nauczyło się na stoku.

Hotel czy apartament przy stoku?
Przy wyjeździe we dwoje kilka kilometrów do wyciągu zwykle nie stanowi dużego problemu. Z dziećmi ten sam dystans oznacza poranne pakowanie sprzętu, dojazd i przebieranie się po zakończeniu jazdy. Dlatego przed rezerwacją dobrze sprawdzić rzeczywistą odległość obiektu od wyciągu, a nie tylko informację, że znajduje się on „blisko stoku”.
Apartament daje większą swobodę przy przygotowywaniu posiłków i organizowaniu dnia, szczególnie z młodszymi dziećmi. Hotel ogranicza z kolei liczbę codziennych obowiązków. W obu przypadkach praktyczne są narciarnia, możliwość suszenia butów oraz łatwy dostęp do infrastruktury ośrodka.


