Tajemnicza płaskorzeźba, pośmiertną maską Ducha Gór zwana. Karkonosze zdecydowanie mniej znane.

Duch Gór, Rzepiór, Rybecal, czy Pan Jan – to tylko niektóre określenia fikcyjnej postaci, będącej bohaterem ludowych legend i opowieści. Na przestrzeni wieków przypisywano mu różne cechy, pisano i mówiono o jego potędze, przygodach, czy figlach. Opisywany w literaturze w kilkuset pozycjach, z których wiele poświęconych było tylko jemu, bohater bajek, a nawet oper.
Fenomen, czy też raczej kult karkonoskiego Ducha Gór był na tyle mocny i tak głęboko zakorzeniony w mentalności tubylczej ludności, że jeszcze w XIX wieku u źródeł Łaby w Karkonoszach, składano mu daniny w postaci czarnych kuraków, a kury o tym samym umaszczeniu topiono w pobliskich bagnach!
Wyobrażenia Ducha Gór stały się współcześnie pierwszorzędnym tematem lokalnych suwenirów. Po jego wizerunek chętnie sięgają -zarówno po stronie polskiej, jak i czeskiej- władze lokalne, przedsiębiorcy, organizacje pozarządowe, oczywiście artyści i turyści także.

Miejsce, o którym dziś napiszemy, to nie lada gratka dla tych użytkowników gór, którzy poszukują miejscówek nieprzeciętnych, jedynych w swoim rodzaju i nie odkrytych przez zorganizowaną turystykę. Zapraszamy do królestwa Ducha Gór!

Podczas realizacji prac nad marką KARKONOSZE, stworzono logotyp, na którym znajduje się wyobrażenie Ducha Gór. Nawiązuje ono do pierwszego przedstawienia Rzepióra, pochodzącego z 1561 roku.

Poszukiwania symbolicznego grobowca Ducha Gór rozpoczęliśmy od przejrzenia kilkuset zdjęć skał i bloków skalnych, zarówno w pisemnych publikacjach, jak i w zasobach internetu. Wszystko po to, aby odnaleźć tajemniczą płaskorzeźbę na fotografii widzianej jakiś czas wcześniej. Wynik poszukiwań był owocny – udało się odnaleźć wspomniane zdjęcie. Niestety, kadr nie ułatwił zlokalizowania charakterystycznych elementów w terenie. Wiedzieliśmy tylko tyle, że należy szukać niewielkiej groty na obszarze Bażynowych Skał. Wiedzieliśmy wiele i niewiele zarazem.

Widok z Bażynowych Skał w Karkonoszach.

Bażynowe Skały w Karkonoszach, to grupa granitowych skał i bloków skalnych, znajdujących się na północnym zboczu Śląskiego Grzbietu, a dokładniej, pomiędzy dolinami potoków Sopot i Czerwień. Pas skał o długości niespełna dwóch kilometrów, rozciąga się tu południkowo na wysokości od trochę ponad 1000 do 1200 metrów n.p.m. Łącznie jest tu ponad 30 skał i granitowych bloków, porozrzucanych pośród świerkowego lasu.

Naturalna grota skrywa tajemniczą płaskorzeźbę.

Poszukiwania płaskorzeźby ułatwił nam fakt, że górne partie Bażynowych Skał znajdują się na obszarze Karkonoskiego Parku Narodowego. Tym samym, mogliśmy zawęzić nasz obszar poszukiwań. Przedzierając się przez półmetrowe jagodziska i kręcąc się pomiędzy granitowymi tworami, w końcu natrafiliśmy na niewielką grotę, co nie zrobiło na nas większego wrażenia. Dopiero po chwili, dotarło do nas, że płaskorzeźba ma znajdować się w grocie i przeszło przez myśl, że to nie może być ta grota. To była ta grota.

Płaskorzeźba, czy też „pośmiertna maska Ducha Gór”, znajduje się w głębi niewielkiej skalnej groty, powstałej prawdopodobnie w naturalny sposób. Skalne ryty, to pole o wymiarze nie większym, niż 50 x 50 cm. Istnieją dwa poglądy odnośnie powstania tego nieznanego przedstawienia Ducha Gór. Pierwszy z nich głosi, że płaskorzeźba nie jest dziełem współczesnym, a prehistorycznym. I może i znalazła by się jakaś mądra głowa i zbadałaby sprawę, gdyby nie druga wersja, która teoretycznie wszystko wyjaśnia. Otóż, autorem płaskorzeźby, która miała powstać w latach 80-tych XX wieku, ma być Karol „Dziad” Płudowski – człowiek gór, autor tekstów i melodii, bard, laureat i uczestnik wielu przeglądów. Jego najpopularniejszym utworem jest „Taka piosenka”, którą napisał w 1979 roku. Ta wersja wydaje się być wiarygodna, zwłaszcza, że wspomniany góral bywał w chatce AKT, która do dziś znajduje się w pobliżu Bażynowych Skał. Wspomina o niej w swoich tekstach, np. w utworze „Świerszcz za kominem”.

Postanowiliśmy nie podawać dokładnej lokalizacji opisywanego miejsca. Ci, którzy zdecydują się na poszukiwania, pewnie dopną swego, a samo poszukiwanie -mogło by się wydawać igły w stogu siana- będzie przyjemną przygodą. Jej finał może okazać się niesamowicie satysfakcjonujący!

Bibliografia:
1. Słownik geografii turystycznej Sudetów, t.3 Karkonosze (M.Staffa)
2. Karkonosze (T.Steć, W.Walczak)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *