na starcie 7. Sudeckiej Żylety

Relacja z rekordowej 7. „Sudeckiej Żylety”. Jednak najtrudniejsza impreza w Polsce?

W dniach 23 – 24 sierpnia na obszarze Sudetów Środkowych, odbyła się kolejna dolnośląska impreza długodystansowa. Do niewielkiej Głuszycy przyjechało kilkuset miłośników gór i długiego dystansu z całej Polski. Pojawiło się kilka nowości, padł rekord frekwencji, a uczestnicy zgodnie twierdzili, że to była najtrudniejsza z dotychczasowych edycji „Sudeckiej Żylety”.

Zobacz też: Potrójna Korona 2019. Nowy górski maraton pieszy!

Podobnie, jak w ubiegłym roku, baza „Sudeckiej Żylety” znajdowała się na stadionie w Głuszycy koło Wałbrzycha. Już na kilka godzin przed startem, w „miasteczku startowym” otworzono mini strefę EXPO. Dla wielu przybyłych było to spore zaskoczenie. Trzeba jednak przyznać, że tych kilka punktów usługowo-handlowych idealnie wpisało się w charakter wydarzenia.


W bazie 7. Sudeckiej Żylety
Strefa relaksu przed stoiskiem PRABOS.

Uczestnicy przed startem mogli zapoznać się z ofertą czeskiego producenta obuwia trekkingowego Prabos, dokupić niezbędny ekwipunek na stoisku Decathlon Szczawno – Zdrój, skosztować regionalnych piwnych wariacji z Browaru Jedlinka, a także przekąsić coś przed wymarszem na trasę. Na stadionie panowała bardzo radosna i rodzinna atmosfera.


Maraton Pieszy "Sudecka Żyleta"
fot. Robert Janusz
Na starcie "Sudeckiej Żylety"
fot. Robert Janusz
impreza długodystansowa Sudecka Żyleta
fot. Robert Janusz

Start 7. MP „Sudecka Żyleta” poprzedziła minuta ciszy związana z wydarzeniami, jakie miały miejsce dzień wcześniej na Giewoncie. Po przemowach zaproszonych gości oraz pamiątkowym zdjęciu, punktualnie o godz. 20:00 kolumna uczestników pilotowana przez wóz strażacki wyruszyła na 68- kilometrową trasę.


Na starcie "Sudeckiej Żylety"
Rejestracja przedstartowa i odbiór pakietów w biurze zawodów.

Warto zaznaczyć, że w miniony weekend padł rekord frekwencji, jeśli chodzi o letnie edycje „Żylety”. Na starcie stawiło się o blisko 100 uczestników więcej, niż w 2018 roku! Zgodnie z komunikatem organizatorów, na trasę 7. MP „Sudecka Żyleta” wyruszyło aż 565 osób!


Uczestnicy "Sudeckiej Żylety"
Uczestnicy szykujący się do startu „okiem” drona, fot. foto-adamczyk.pl

Znakiem firmowym „Sudeckiej Żylety” jest wymagająca i ciężka technicznie trasa. Tym razem również nie mogło zabraknąć stromych podejść oraz zejść. Uczestnicy, po przejściu przez fragment Gór Sowich wkroczyli na Jałowiec w Górach Wałbrzyskich. Następnie trasa prowadziła przez pierwszy Punkt Żywieniowy, schronisko PTTK „Andrzejówka”, Bukowiec oraz Stożek Wielki do Unisławia Śląskiego, gdzie znajdował się Punkt Kontrolny.


imprezy w Sudetach
Główną areną zmagań podczas 7. MP „Sudecka Żyleta” były Góry Kamienne i ich wyraźnie odseparowana część – Góry Suche. Mnogość i wybitność wzniesień, grzbiety poprzecinane głębokimi dolinami – to właśnie jest trasa „Żylety”. fot. foto-adamczyk.pl
Ruprechticki Szpiczak ponownie znalazł się na trasie maratonu. Tym razem uczestnicy mogli przemierzać pas graniczny za dnia. fot. foto-adamczyk.pl

W dalszej części trasy marszruta prowadziła przez szczyty Dzikowiec oraz Lesista Wielka i do Mieroszowa. Na rynku tego niewielkiego miasteczka zlokalizowany był drugi Punkt Żywieniowy z pyszną zupą gulaszową. Z tego miejsca odjeżdżał specjalny autobus, który zwoził rezygnujących z dalszego marszu na metę.

Zobacz też: TEST: Buty Salomon XA Pro 3D. Obuwie idealne na długi dystans?

Kolejne dwa szczyty na trasie – Jatka i Garbatka – nie należą do najbardziej znanych, jednak zapewne utkwią w pamięci uczestników na bardzo długo. Po zejściu do Sokołowska startujących przywitały kolejne firmowe stromizmy Gór Kamiennych – najpierw podejście pod Wołostową i kilka kilometrów później pod Ruprechtickiego Szpiczaka. Dalej, pasmem granicznym przez piąty Punkt Kontrolny i szczyt Ostoja, uczestnicy dotarli z powrotem do Głuszycy.


atrakcje Sudetów Środkowych
Głuszyckie „Kamyki” to nieczynnym kamieniołom melafirów zalany wodą. Trasa „Żylety” po raz kolejny odwiedziła to niezwykłe miejsce. fot. foto-adamczyk.pl

Trasa 7. MP „Sudecka Żyleta” bez wątpienia była bardzo trudna. Oprócz dość sporego dystansu, we znaki mogły dawać się bardzo strome podejścia oraz zejścia. Suma przewyższeń na trasie wyniosła 3700 metrów, czyli o blisko 700 metrów więcej, niż rok temu.

Jak żartowali sobie na mecie organizatorzy, na 10 edycję wydarzenia suma przewyższeń może sięgnąć 5000 metrów. Żarty, żartami – faktem jest, że na mecie z ust uczestników dość często padało stwierdzenie, że 7. MP „Sudecka Żyleta” należy zaliczyć do najtrudniejszych tego typu wydarzeń w kraju!


Uczestnicy 7. Sudeckiej Żylety
Uczestnicy 7. MP „Sudecka Żyleta” zaraz po starcie. W stawce znalazło się sporo osób, które mają na koncie już po kilka startów w „Żylecie”, fot. Robert Janusz

7. MP „Sudecka Żyleta” ukończyło 319 uczestników. O godzinie 8:20, jako pierwsi zameldowali się na mecie Piotr Perucki oraz Łukasz Łabiak (12:20). Pierwszą z pań, która pokonała całą trasę, była Wioletta Kościelniak (13:43). Ostatnia uczestniczka dotarła do mety w sobotę przed godz. 23:00. W tym miejscu warto odnotować, że organizatorzy czekali na mecie na „spóźnialskich” do północy.


najtrudniejsza impreza dla piechurów w Polsce
Na mecie na uczestników czekały certyfikaty i bardzo ładne medale z drewna

7. MP „Sudecka Żyleta” zorganizowali Marcin Wiącek, Wojtek Wesołowski oraz Stowarzyszenie Przyjaciół Głuszycy. Głównym partnerem w organizacji wydarzenia była Gmina Głuszyca, z kolei Górskie Wyrypy objęły nad nim patronat medialny.


maratony piesze w Polsce


Zachęcamy do kliknięcia w poniższy baner. Dzięki temu będziemy mogli zdawać relację także z innych wyryp!

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o