RELACJA Górskich Wyryp: XIII Przejście Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej

Z roku na rok przybywa ultra- dziewczyn i chłopaków, którzy patrząc na wrześniową kartę w kalendarzu, celują palcem mniej więcej w jej środek. Dzieje się tak za sprawą wyjątkowego wydarzenia, które w tym roku odbyło się już po raz trzynasty. Tegoroczne Przejście Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej, bo o nim mowa, rozegrano w dniach 16 – 18 września. Tak naprawdę, w trakcie weekendu miały miejsce trzy eventy – Małe Przejście, Połowa Przejścia i „całe” Przejście. My skoncentrowaliśmy się na koronnym dystansie.

Podczas tegorocznej edycji memoriału pojawiło się kilka zmian, jak choćby nowa godzina startu, kilka nowych odcinków, czy zmiana lokalizacji punktu żywieniowego. Te na pozór błahe modyfikacje dla wielu uczestników miały wręcz brzemienne skutki, o czym będziecie mogli poczytać w drugiej, bardziej subiektywnej części podsumowania. Tu będzie krótko i na temat.

W XIII Przejściu Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej im. Daniela Ważyńskiego i Mateusza Hryncewicza wystartowało 465 uczestników. Przypomnijmy, że trasa tego memoriału ma długość około 137 kilometrów i ponad 5 500 metrów przewyższeń i przybiera postać pętli z początkiem i metą w Szklarskiej Porębie. Uczestnicy mają do pokonania cztery pasma górskie, od Karkonoszy ze Śnieżką zacząwszy, poprzez Rudawy Janowickie, Góry Kaczawskie oraz Góry Izerskie, by na kilka kilometrów przed finiszem znów zawitać w Karkonoszach. Na pokonanie pętli ustalono limit czasowy, który wynosi 48 godzin, a jego przekroczenie wiąże się z dyskwalifikacją. Trasa Przejścia w większości przebiega znakowanymi szlakami turystycznymi i tylko na kilku odcinkach należy poruszać się zgodnie z wytyczoną przez organizatorów marszrutą. Ta, w całości oznaczona jest na specjalnych mapach, które otrzymuje się na starcie w pakiecie startowym.

Warunki pogodowe podczas tegorocznej edycji Przejścia należy ocenić, jako co najmniej dobre. Podczas startu w tego typu wydarzeniach -o charakterze długodystansowego maratonu pieszego- aura ma niebanalne znaczenie. Dla wielu podejmujących wyzwanie opady deszczu wiążą się z zejściem z trasy i przedwczesnym zakończeniu udziału. Tymczasem w tym roku, podejmujące próbę osoby mogły przejść „suchą nogą” dwa, a niektórzy nawet trzy pasma górskie. Fakt ten nie wpłynął jednak na rekord frekwencji na mecie. Spośród 465 uczestników, którzy wyruszyli w piątek na trasę, do mety dotarło zaledwie 191. Oznacza to, że podczas zmagań wycofały się aż 274 osoby. Najczęstszym powodem rezygnacji były drobne urazy, niedostateczne przygotowanie kondycyjne, czy też nieodpowiedni ubiór lub ekwipunek.

Warto podkreślić niezwykłą atmosferę, jaka kolejny rok z rzędu panowała podczas Przejścia Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej. Każdy ruszający na trasę, idzie we własnej, osobistej intencji – jedni chcą poprawić swój czas z poprzednich edycji, inni sprawdzić kondycję fizyczną, czy siłę własnej psychiki, jeszcze inni pokonanie trasy traktują, jako oczyszczenie. Przy dziesiątkach, jak nie setkach postawionych sobie przez uczestników celów, wydarzeniu przyświeca jeden główny – upamiętnienie tragicznie zmarłych ratowników karkonoskiej grupy GOPR – Daniela Ważyńskiego oraz Mateusza Hryncewicza. To właśnie ten pierwszy w 2004 roku wraz z kolegami podjął inicjatywę obejścia Kotliny Jeleniogórskiej okalającymi ją pasmami. Wówczas próby nie ukończył, a kolejna nie była mu pisana.

Na koniec należy wspomnieć o samej organizacji wydarzenia. Organizacja tak dużego przedsięwzięcia w ogólnym ujęciu wypadła dobrze. Wszystkie punkty kontrolne zaopatrzone były w wodę, a większość w pozytywnie nastawionych i wspierających sędziów. Bufet serwował trzy smaczne, gorące dania, a część zmian na trasie została oznaczona w terenie, tak, by nikt się nie zgubił. Do tego warto wspomnieć o zabezpieczeniu trasy przez specjalną grupę ratowników oraz funkcjonowanie Punktów Transportowych, a więc wyznaczonych miejsc, skąd zawożono wycofujących się uczestników do bazy eventu w Szklarskiej Porębie. Pozostaje kilka drobnostek, nad którymi można będzie popracować już za rok. Nie można jednak zaprzeczyć stwierdzeniu, że poziom organizacji Przejścia Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej z roku na rok się podnosi.

fot. przejsciekotliny.org

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *