RELACJA: 5. Maraton Pieszy „Sudecka Żyleta”

W dniach 24-25 sierpnia na obszarze malowniczych Sudetów Środkowych odbył się 5. Maraton Pieszy „Sudecka Żyleta”. Wydarzenie to dedykowane jest piechurom, którzy mieli do pokonania trasę o długości 65 kilometrów oraz przeszło 3000 metrów podejść! To właśnie za sprawą licznych sztywnych podejść oraz trudnych technicznie zejść, organizatorzy mówią o swoim pieszym maratonie, że jest najostrzejszym w Sudetach. I nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości!

5. Maraton Pieszy "Sudecka Żyleta", górskie wyrypy, maraton pieszy
5. Maraton Pieszy „Sudecka Żyleta”; uczestnicy przed startem, fot. Robert Janusz

Baza, start oraz meta piątej edycji „Żylety” miały miejsce na stadionie miejskim w Głuszycy. Po raz pierwszy w historii wydarzenia pojawiła się duża scena, biuro zawodów z wieloma stanowiskami, czy wystawcy ze swoimi namiotami. Wszystko to wyglądało naprawdę dobrze. Zanim nastąpił start, zebranym uczestnikom czas umilała orkiestra dęta.

5. Maraton Pieszy „Sudecka Żyleta”; uczestnicy w bazie maratonu, fot. Jacek Malik

Start miał miejsce o godzinie 19:00. Na trasę wyruszyło 478 uczestników, których przez głuszyckie ulice pilotował wóz strażacki na sygnale. Warto zaznaczyć, że na sierpniową edycję wydarzenia przyjechali uczestnicy z wielu stron Polski, od Gdańska i Ełku, poprzez Poznań, Warszawę, Łódź, a na Rzeszowie, Krakowie, czy Katowicach skończywszy. „Żyleta” swoim zasięgiem wykracza już poza granice lokalnego wydarzenia.

5. Maraton Pieszy "Sudecka Żyleta", górskie wyrypy, maraton pieszy
5. Maraton Pieszy „Sudecka Żyleta”; uczestnicy maratonu przechodzący przez Głuszycę, fot. Jacek Malik

Trasa 5. Maratonu Pieszego „Sudecka Żyleta” miała charakter pętli o długości 65 kilometrów. Początkowo uczestnicy kierowali się przez Walim na Wielką Sowę, będącą najwyższym szcztem Gór Sowich. Następnie przez Przełęcz Sokolą i przy sztolniach „Osówki” dotarli na Czarnocha w Góra Suchych. Dopiero w tym miejscu, po małej rozgrzewce, zaczęła się właściwa, charakterystyczna dla „Żylety” część trasy.

5. Maraton Pieszy "Sudecka Żyleta", górskie wyrypy, maraton pieszy
5. Maraton Pieszy „Sudecka Żyleta”; na trasie, fot. foto-adamczyk.pl

Pierwszym sygnałem, że coś zaczyna się dziać, były niekończące się schody dawnego kamieniołomu w Głuszycy Górnej, którymi uczestnicy zostali wyprowadzeni w kierunku szczytu Raróg. Dalej, ciężki interwałowy szlak graniczny doprowadził ich do Ruprechtickiego Szpiczaka. Opis tego odcinka trasy można bardzo prosto streścić: góra, dół, góra, dół, góra…

5. Maraton Pieszy "Sudecka Żyleta", górskie wyrypy, maraton pieszy
5. Maraton Pieszy „Sudecka Żyleta”; na trasie, fot. foto-adamczyk.pl

W dalszej części trasy również nie zabrakło piekielnie ciężkich odcinków, jak choćby podejście niebieskim szlakiem z Rybnicy Małej na Rybnicki Grzbiet, czy zejście nowym czarnym szlakiem z Borowej do Przełęczy Koziej – dokładnie tą samą drogą, którą podczas zimowej edycji uczestnicy wchodzili na szczyt.

5. Maraton Pieszy „Sudecka Żyleta”; na trasie, fot. Jacek Malik

Na trasie ustawiono trzy Punkty Kontrolne, w tym jeden razem z Punktem Żywieniowym. Uczestnicy mogli poczęstować się ciastkami, bananami, pączkami oraz kawą, herbatą i ciepłym żurkiem. Na każdym punkcie dostępna była także woda, której wydano łącznie blisko 500 litrów!

5. Maraton Pieszy "Sudecka Żyleta", górskie wyrypy, maraton pieszy
5. Maraton Pieszy „Sudecka Żyleta”, fot. Robert Janusz

Ze względu na trudne warunki na trasie, które spowodowały krótkotrwałe ale intensywne opady deszczu, a także wskutek drobnych urazów, z dalszej rywalizacji wycofało się 154 uczestników. Tym samym, metę w Głuszycy osiągnęły 333 osoby. Pierwszy uczestnik zameldował się na końcowej linii o godzinie 7:18, z kolei ostatni po godzinie 20.

5. Maraton Pieszy "Sudecka Żyleta", górskie wyrypy, maraton pieszy
5. Maraton Pieszy „Sudecka Żyleta”, fot. Robert Janusz

5. Maraton Pieszy „Sudecka Żyleta” już za nami. Sierpniową edycję zapamiętamy, jako jedną z najtrudniejszych w historii, a samą trasę, jako najostrzejszą w całych Sudetach w 2018 roku.
5. „Żyleta” zapadnie w pamieci także jako ta, na której pobito rekord frekwencji na starcie i w której zgłoszono najwięcej „wycofów”. Każdemu, kto podjął wyzwanie i wyruszył na trasę, należą się szczere gratulacje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *