Miejscówki na WYRYPY turystyczno-krajoznawcze #3: ŚREDNIOWIECZNE MALOWIDŁA W LUBIECHOWEJ

W opinii wielu odwiedzających, Góry Kaczawskie nie należą do najatrakcyjniejszych pod względem turystycznym. Znacznie większą sławą cieszą się pobliskie Rudawy Janowickie, czy Góry Izerskie. Brakuje tu „atrakcji turystycznych”, będących pożywką dla współczesnych mas, a infrastruktura turystyczna nie powala. Warto jednak wiedzieć, że zarówno na terenie Gór Kaczawskich, jak i ich Pogórza, natrafić można na zaskakującą ilość „perełek” o nieprzeciętnej wartości nie tylko w skali regionu, ale i kraju.
Dziś o jednej z nich, jaką są malowidła w Lubiechowej.

Lubiechowa, to niewielka wieś, rozpoznawalna głównie w kręgach poszukiwaczy minerałów. Wałęsające się po okolicy „dzięcioły” -bo tak o wyposażonych w młotki amatorach kolorowych kamieni mówi ludność tubylcza- to częsty widok. Znacznie rzadziej trafi się ktoś, kto przyjedzie tu dla sztuki. Tej należy szukać w kościele św. Piotra i Pawła.

Jak wynika ze źródeł, budowla została wzniesiona w latach 1260 – 70. W kolejnych wiekach była rozbudowywana i przebudowywana, a naleciałości z minionych epok są widoczne w tutejszej architekturze do dziś.
Z zewnątrz, mówiąc delikatnie, świątynia nie zachwyca. Prosta bryła, sypiące się tynki, którymi -chyba niepotrzebnie- ktoś kiedyś oblepił naturalny kamień, pęknięcia w fasadzie, czy zamurowane gotyckie okna- całość mocno rzuca się w oczy. Niech nikogo nie zniechęci ta mało atrakcyjna „skorupa”. Wewnątrz czekają niespotykane średniowieczne malowidła ścienne!

Tutejsze polichromie zostały odkryte oraz częściowo zrekonstruowane w latach 60-tych i 70-tych XX wieku. Nie ulega wątpliwości, że poszczególne warstwy dekoracji ścian wyszły spod pędzli różnych artystów. Świadczy o tym m.in. zaawansowanie, kunszt malarski, który można rozróżnić w poszczególnych przedstawieniach.

 

Największym przedstawieniem w świątyni jest monumentalne temperowe malowidło obrazujące św. Krzysztofa niosącego na ramieniu dzieciątko Jezus. Fresk znajduje się na północnej ścianie nawy głównej, a jego rozmiary nie są przypadkowe. Zgodnie z świeckimi podaniami, św. Krzysztof był olbrzymem.

Najstarsze malowidła ścienne w świątyni datuje się na drugą połowę XIV wieku. Znajdują się na północnej ścianie prezbiterium i przedstawiają dwie sceny na charakterystycznym niebieskim tle – Pokłon Trzech Króli i poniżej walkę św. Jerzego ze smokiem.
Na tej samej ścianie, pod odznaczającym się niebieskim kolorem tłem, wyodrębnić można kolejne, późniejsze przedstawienie – pochód świętych.

Pozostałe sceny powstały później, bo w pierwszej połowie XV wieku. Część z nich posiada białe tło i nie wypełnione kolorami kontury. Charakterystyczny jest tu pewien prymitywizm formalny, wynikający zapewne z mniejszego kunsztu malarskiego ich autora. Jedną z takich scen jest przedstawienie na ścianie południowej piekła, diabłów, cierpiących grzeszników oraz wizerunki świętych.

 

Na uwagę zasługują również malowidła pokrywające sklepienia. Najbardziej efektowna jest dekoracja sklepienia prezbiterium. W centralnej części tego przedstawienia widzimy Chrystusa z postaciami orędowników po swojej prawej i lewej stronie, odpowiednio – Marią i Janem Chrzcicielem. W dalszych częściach wyobrażono anioły dmące w trąby i trzymające narzędzia Męki Pańskiej.

Scen i przedstawień można by wyodrębnić znacznie więcej, m.in. zastanawiający cykl Genesis, grającego na harfie Króla Dawida, czy przedstawienie nieczystości i nieuchronności przemijania oraz próżności na północnej ścianie prezbiterium, a także przedstawienia ewangelistów na sklepieniu nawy głównej. Warto jednak zwrócić uwagę także na wyposażenie świątyni oraz nakrywający nawę główną kasetonowy strop z XVI wieku.

Lubiechowska świątynia, to kapsuła czasu i zlepek nie małego kawałka historii. W powstałej w XIII wieku budowli do dziś pozostały pierwotne, późnoromańskie elementy architektury, jak choćby kamienne żebra sklepień krzyżowo-żebrowych, ich zdobione zworniki, czy kapitele służek upstrzone roślinnym motywem. Najcenniejsze są tu XIV i XV-wieczne temperowe malowidła ścienne, jednak nie sposób przejść obojętnie obok renesansowej chrzcielnicy, manierystycznego ołtarza głównego, barokowego prospektu organowego, czy płyt nagrobnych Zedlitzów. Istny spacer po epokach!


Zdjęcia: J.Gabryjaniak

Bibliografia:
Słownik geografii Turystycznej Sudetów, t.7 Pogórze Kaczawskie (M.Staffa)
Góry i Pogórze Kaczawskie – Kraina Wygasłych Wulkanów. Przewodnik turystyczny (wyd. zbiorowe PLAN)
Materiały KPS 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *